Cudowne dziecko – Pharrell Wiliams

Geniusz współczesnej muzyki. Wszechstronny artysta i filantrop. Wszystko, czego się dotknie, błyskawicznie zamienia w złoto. Modę także.

Nikt dziś nie ma wątpliwości, że Pharrell Williams jest jedną z najważniejszych postaci świata muzyki. Bezkonkurencyjny producent stoi za sukcesem wielu współczesnych gwiazd takich jak Madonna, Justin Timberlake, Snoop Dog, Jay Z, Gwen Stefani, Kelis, Beyonce, Jenifer Lopez czy LL Cool J. Zresztą nazwiskami muzyków można sypać z rękawa, bo kolejki przed drzwiami do wytwórni Pharrella wcale nie ubywa. Nie dziwi nic.

Okazuje się, że nie tylko muzycy wykazują chęć współpracy z genialnym Pharrellem. I nie ma się czemu dziwić. Jest przecież niewyobrażalnie zdolny i wszystko, czego się tknie w mig zamienia w złoto. Podobno jest też wampirem. W dobrym tego słowa znaczeniu. Znacie 41-latka, który tak perfekcyjnie omija pozornie nieodwracalny fakt starzenia się organizmu? A do tego jest jeszcze ciepłym, sympatycznym i tolerancyjnym człowiekiem. O szczególnej wrażliwości tego artysty mogliśmy przekonać się podczas wywiadu z Oprah Winfrey, gdy widok nakręconego przez internautów na całym świecie teledysku do utworu „Happy” sprawił, że Pharrell płakał jak dziecko. W popularnym programie amerykańskiej dziennikarki Ellen DeGeneres zdecydowanie opowiedział się, za równouprawnieniem związków bez względu na płeć i orientację oraz zdecydowanie przeciwstawił się społecznej i ekonomicznej dyskryminacji kobiet.

Zaangażowanie Pharrella Williamsa w złożone kwestie kulturowe i społeczne leży u podstaw utworzonej przez artystę w 2012 roku fundacji „I am other” („Jestem inny”), obejmującej działania w obszarze kultury, muzyki i mody. Ten multimedialny projekt skierowany jest do ludzi, których sam Pharrell określa jako „myśliciele, innowatorzy i wyrzutkowie”, dla których celem działalności jest rozwijanie kreatywności i samorozwoju. Fundacja ma swój kanał na YouTube, skąd informuje o kolejnych inicjatywach, wydaje płyty (m.in. album „G.I.R.L.”), finansuje kursy i obozy dla uzdolnionych dzieci oraz obejmuje projekty związane z modą. Z którą na dobre Pharrell związał się przeszło dekadę temu. W 2004 roku Mark Jacobs – ówczesny dyrektor artystyczny luksusowej marki Louis Vuitton – zaproponował muzykowi współpracę przy projektowaniu linii okularów przeciwsłonecznych. Cztery lata później wraz z Camille Miceli odpowiedzialną w LV za biżuterię zaprojektował trójwymiarowy pierścionek przedstawiający starożytnego cherubinka ściskającego diament. Od tego momentu kariera Pharrella Williamsa jako projektanta mody nabrała imponującego tempa. W 2005 roku wraz z Nigo – japońskim producentem muzycznym i twórcą strretweare’owej marki BAPE, tworzy dwie linie odzieżowe – Billionare Boys Club i Ice Cream. W ofercie tych marek znaleźć można T-shirty, koszulki polo, spodnie, marynarki, koszule, bieliznę, akcesoria oraz skórzane ubrania produkowane głównie w Japonii, w limitowanej ilości, z najwyższej jakości tkanin. Strategia ta wpływa na wysoką cenę ubrań, ale ich sprzedaż w znacznym stopniu zasila konto projektu „I am other”. Marka BBC (Billionare Boys Club) wciąż pozostaje w portfolio fundacji, mimo że w 2011 roku licencję na produkcję i sprzedaż ubrań nabył przyjaciel Pharrella – amerykański raper Jay-Z.

Sklepy japońskiej sieci UNIQLO także mają w swojej ofercie produkty spod ręki Pharrella. Obecny dyrektor kreatywny marki, a zarazem kumpel Pharrella, wspomniany wcześniej Nigo zaprosił artystę do stworzenia kapsułowej kolekcji 35 modeli T-shirtów w 1 1200 kombinacjach kolorystycznych, a także bluz i czapek sygnowanych logiem fundacji „I am other”. Na koszulkach nadrukowane charakterystyczne dla streetowego stylu Pharrella grafiki oraz wydrukowano hasła pobudzające kreatywność („Think other”) lub agitujące do zmiany, którą artysta uważa za podstawę samorozwoju i samorealizacji („The same is lane”).

Dla Pharrella nie tylko moda jest ważna. Także ekologia. Z myślą o ochronie środowiska artysta postanowił stworzyć firmę Bionic Yarn zajmującą się produkcją bionicznego włókna pozyskiwanego z plastikowych butelek i innych zanieczyszczeń odławianych z den i brzegów oceanów oraz wód morskich. Powstała wskutek zaawansowanych procesów technologicznych tkanina jest nie tylko ekologiczna, ale także niezwykle trwała i komfortowa, ponieważ zapewnia o wiele większy przepływ powietrza niż naturalna bawełna. Na partnerów biznesowych Pharrell Williams długo nie musiał czekać. W 2013 roku chęć zakupu części akcji Bionic Yarn zgłosił holenderski koncern G-STAR. Efekt współpracy Williamsa i G-STAR ogłoszono podczas tegorocznego tygodnia mody w Nowym Jorku. Jest to specjalna linia jeansowych ubrań dla kobiet i mężczyzn. Do sklepów w poprzednim sezonie trafiły właśnie spodnie, bluzy, kurtki i czapki, do których produkcji wykorzystano właśnie ekologiczną przędzę.

Technologią opatentowaną przez Bionic Yarn zainteresowała się także firma Adidas. Szefowie niemieckiego potentata właśnie zapowiedzieli wypuszczenie wspólnej linii ubrań wytworzonych z wykorzystaniem bionicznych tkanin. Zwlekają jedynie z podaniem konkretnej daty. Nie ma jednak powodów do obaw, bo współpraca Pharrella z Adidasem od kilku sezonów układa się perfekcyjnie.

Pharrell dwa razy zaprojektował już ubrania z linii Originals – z charakterystycznymi trzema pasami i logiem koniczynki. W poprzednim sezonie do legendarnego paryskiego butiku Colette trafiła limitowana kolekcja 10 modeli tenisówek Adidas Stan Smith ozdobionych wzorami wymyślonymi przez artystę. Dominujące motywy to kolorowe kwiatki, kreski, kropki i napisy. Cena pary butów jest ogromna – wynosi ok. 2000 dolarów, ale całkowity dochód ze sprzedaży przekazany zostanie na realizację celów fundacji muzyka i projektanta. Pharrell wielokrotnie wspominał, że współpraca z taką ikoną, jak Adidas to wielka szansa. Podkreśla, że wychował się na dresach niemieckiej firmy, niemal przez całe życie nosił Stan Smithy, a sportowe ubrania są ponadczasowe. Właśnie w takiej bluzie, butach Stan Smith i legendarnym gigantycznym kapeluszu wystąpił podczas tegorocznej gali rozdania nagród Grammy. Stylizacja ta, jak większość projektów Pharrella, była szczegółowo przemyślana. Kapelusz to oryginał z kolekcji Vivienne Westwood z 1983 roku. Pochodzi z damskiej kolekcji Buffalo Girls/Nostalgia of Mud inspirowanej peruwiańskim stylem ludowym. Kapelusz Vivienne Westwood znalazł się w zasięgu Pharrella głównie z szacunku dla faktu, że brytyjska projektantka pod koniec lat 70. wprowadziła hermetyczny styl subkultur punk i new wave do oficjalnego obiegu mody. Zamiłowanie do muzyki punk było wspólną pasją projektantki i jej ówczesnego partnera – Malcolma McLarena – wielkiego idola Pharella. Malcolm McLaren to przede wszystkim jeden z założycieli legendarnej breakdance’owej formacji Rock Steady Crew z Bronxu – uznanej przez całe poorane podziałami amerykańskie środowisko hip–hopowe. Zestaw, w którym Pharell wystąpił na Grammy to kompilacja odzieżowych elementów przewijających się w jednym z teledysków McLarena & The World’s Famous Supreme Team. W ten oto subtelny sposób superbohater Pharrell angażuje modę, by oddać hołd przede wszystkim swemu mistrzowi Malcolmowi, ale także subkulturze hip-hopu, która w znacznym stopniu ukształtowała jego artystyczny talent.

Czekamy na kolejne kroki Pharrella Williamsa na rynku mody. Ma wszystko, co artyście zapewnia sukces. Wielki talent, zacięcie biznesowe, umiejętność pracy w grupie, szacunek dla każdego człowieka i wielką empatię. Jego zawodowa postawa mogłaby być drogowskazem nie tylko dla projektantów mody.

Tekst ukazał się w magazynie PRIDE – jesień 2014.
Zdjęcia: www.imother.com, www.style.com, www.gq.com

Tajemniczy kapelusz Pharrella

Trochę czasu upłynęło od rozdania tegorocznych muzycznych nagród Grammy. Cały designerski akropol uległ poważnej mobilizacji, więc nie zabrakło dobrych męskich stylizacji wśród nominowanych i nagrodzonych artystów. Daft Punk zdeklasował konkurencję nie tylko muzycznie, także wizerunkowo. Futurystyczne kaski i rękawiczki skleiły się z fantastycznymi smokingami Saint Laurent. Na specjalną wyróżnienie zasłużyły buty tej marki – z metalizującej skóry, stylizowane na sztyblety z lat 60. Nokaut w bardzo dobrym stylu. Jednak to nie francuski duet rozpalił internet po tegorocznej ceremonii. Można odnieść wrażenie, że nieoczekiwanym bohaterem wieczoru stał się … kapelusz, który na galę założył współtwórca sukcesu Daft Punk – Pharrell Williams. Natychmiast na twitterze pojawiły się dowcipne wpisy z konta fikcyjnego użytkownika Arby adresowane do producenta – m.in. „Pharrell, kiedy zwrócisz nam kapelusz?”. Uznanie wizerunku artysty przez specjalistów nie pierwszy raz rozjechało się gustem masowym. Na szczęście tym razem w bardzo przyjemny, relaksujący sposób. Znawcy od razu stylu rozpalili inwigilujące umysły. Przecież skoro sam Kanye West, znany także z zamiłowania do mody (czym moda mu się odwzajemniła możliwością współpracy z Nike, Louis Vuitton oraz brytyjską projektantką Louise Goldin), przymierzył kapelusz smakując stylowego splendoru, to coś musi być na rzeczy. Skąd wziął się ten tajemniczy kapelusz? My też rozpoczęliśmy burzę mózgów. Akurat byliśmy na sesji zdjęciowej. Fotografka Aldona Karczmarczyk stawiała na anonimowy vintage. Przecież to geniusz, przechodził gdzieś koło second handu, może w trakcie podróży do Europy i upolował – pomyślałem za chwilę. Bo najpierw stawiałem na którąś z poprzednich kolekcji Lanvin. Janek Kacprzak – model z agencji Rebel – bohater naszych ówczesnych zdjęć, a zarazem znawca kultury hip – hopu, wspomniał o konotacjach z wizerunkiem konnej policji kanadyjskiej, nadając naszym poszukiwaniom – słuszny jak się okazało – militarny wektor. Słowo vintage też nie jest bez znaczenia. Jak słusznie zauważa Jian Deleon w artykule w GQ.com – cały wizerunek Pharrella znacząco reaguje na przeszłość. Dlatego swojej tożsamości (czli także tego, jak wygląda) producent zawsze poszukiwał w rozwarstwieniach subkultur, ich stylu oraz w historii muzyki.

Militarny kapelusz Pharrella z gali Grammy to oryginał z kolekcji Vivienne Westwood Jesień/Zima 83/84. Pochodzi z damskiej kolekcji Buffalo Girls/Nostalgia of Mud inspirowanej peruwiańskim stylem ludowym. Być może kapelusz Vivienne Westwood znalazł się w zasięgu Pharrella głównie z szacunku dla faktu, że to ta brytyjska projektantka wprowadziła hermetyczny w końcu lat 70. styl subkultur punk i new wave do oficjalnego obiegu mody. Zamiłowanie do muzyki punk było wspólną pasją projektantki i jej ówczesnego (lata 70. i 80.) partnera – Malcolma McLarena (idola Pharella), który stoi nie tylko za sukcesem zespołu Sex Pistols, którego był menadżerem, ale całego tego muzycznego nurtu. Który miał ogromny wpływ na artystyczny rozwój Pharella Wiliamsa. Wstępnie już muzycznie i kulturowo ukształtowanego. Bo dla młodego Pharrella – Malcolm McLaren to przede wszystkim jeden z założycieli (w 1977 roku) legendarnej breakdance’owej formacji Rock Steady Crew z Bronxu – uznanej przez całe poorane podziałami amerykańskie środowisko hip – hopowe. Zestaw, w którym Pharell wystąpił na Grammy to kompilacja odzieżowych elementów przewijających się w teledysku McLarena & The World’s Famous Supreme Team (z 1983 r.). Pojawiają się w nim prominentni członkowie wspomnianej formacji. W ten oto subtelny sposób bohater tegorocznych Grammy oddaje hołd nie tylko swemu mistrzowi Malcolmowi, ale zarazem całej potędze subkultury hip-hopu.

Zdaje się, że nie tylko zagadka pochodzenia tajemniczego kapelusza została rozwikłana. Dzięki sugestiom wspomnianego felietonisty GQ.com odkrywamy także kontekst czerwonej bluzy Adidasa. Kulturowe poszlaki prowadzą nas do rozumienia symboliki, która przenika do mody. Czyniąc z niej – dzięki mądrym ludziom (np. Pharrellowi) – bogaty kod komunikacyjny. Kolejny raz czuję coś optymistycznego. Że jakość w modzie nie wynika tylko z przyswojenia najnowszych tendencji. Muzyka, jakiej słuchamy – jak się okazuje – może mieć kolosalne znaczenie. Dzięki niej docierają do nas ludzie z przekazem o nieodkrytym dotąd świecie. Wspomnienie plastikowego brzucha Maryli Rodowicz ukazanego na sylwestrowej gali telewizji Polsat jeszcze bardziej zachęca do estetycznych poszukiwań w przeszłości. Boski Pharrell uświadamia, że jesteś nie tym, co na chwilę obecną masz na sobie, lecz tym, czego (i kogo) słuchałeś w przeszłości.

PS. Korzystając z zamieszania w internecie firma odzieżowa M.O.C. przeszła do ofensywy wypuszczając na rynek serię bluz i koszulek polo z utkanym na szybko logo w postaci Pharrella w kapeluszu. Wspomnienie Grammy 2014 może być także naszym udziałem, jeśli tylko znajdziemy  odpowiedni sklep internetowy.

Inspiracja i zdjęcia: www.gq.com, www.style.mtv.com