Ich bin ein Klassischer

Nigdy nie wiesz, skąd przyjdzie kolejne uderzenie. U Kenzo atrakcyjny bomber pokryty pogodnym niebem i poetyckimi chmurkami. Koreańska męska marka Wooyoungmi wprowadza wełny w niebieskim, lekko zgaszonym kolorze, a na nich – geometryczne aplikacje. Ornamentowy garnitur Alexandra McQueena pokrywa wzór mozaik jak z najładniejszych rzymskich kamienic z lat 20. Wrażenie kolosalne. Sara Burton na straży potęgi brytyjskiego krawiectwa sprawdza się jak mało kto. Dla parki w czerwono – pomarańczowe romby japońskiej marki Y-3 warto zaciągnąć kredyt. Kaszmirowy płaszcz Hermesa w ogniste chmury, czerwony garnitur Jil Sander, aksamitna marynarka zadrukowana kwiatami Dolce&Gabanna, orientalny płaszcz i spodnie a la piżama u Lanvin i  marynarka ze stójką Dior Homme, z graficznym hologramem – od hitów można się niezdrowo uzależnić. Podobno jeszcze bardziej od pogoni za nimi.

Z zainteresowaniem obserwuję, że mężczyźni w całej Europie coraz bardziej doceniają klasyczne krawiectwo. I wolą dobry styl od wibrujących tendencji. W na nowo interpretowanych tradycyjnych, tweedowych spodniach i marynarkach oraz w wełnianych płaszczach odpornych na trendy wyglądają zaskakująco nowocześnie. Takie wzornictwo ma szanse rozgościć się w naszych szafach na dłużej niż jeden, dwa sezony. To dobrze. Stabilizacja rozwija estetycznie i psychologicznie. Sami wiemy, kim jesteśmy i czego potrzebujemy. Nie słuchamy szeptów blogerów (z wyjątkami) i doradców wizerunkowych zaliczających rundki po kolejnych eventach.

Klasyczna elegancja to DNA męskiej mody. Nie dajcie sobie wmówić, że klasyka jest nudna.

Zdjęcia: Aldona Karczmarczyk/Van Dorsen Talents
Stylizacja: Marcin Dąbrowski
Makijaż: Agata Kalbarczyk
Fryzury: Daniel Muras
Modele: Peter Evan/AS Management, Jakub/AMQ
Graphic design: Tomasz Malka
Retouch: Jacenty Karczmarczyk

Dziękujemy Ilonie Majer, Gosi Kralkowskiej, Marcie Kalinowskiej i Rafałowi Michalakowi za pomoc w organizacji sesji.